Nadejdzie czas , kiedy choroba jako efekt opacznych myśli będzie hańbą

Oldi Tube

środa, 12 listopada 2008

Warunek wstępny: optymistyczny nastrój



Do tej pory rozpatrywaliśmy percepcję pozazmysłowa jako pożyteczną funkcję. Bez wątpienia jej
działanie jest pomocne i bardzo pożądane. Przeanalizujemy teraz mniej przyjemny przypadek, kiedy
percepcja pozazmysłowa pracuje na niekorzyść człowieka. Przykładem może być – wspomniany
wcześniej – problem z przypomnieniem sobie nazwiska poety. Zjawisko wolicjonalnie warunkowanego
błędu , gdy pp dostarcza fałszywych informacji, jest kolejnym ważnym przykładem na takie
szkodliwe działanie. Tak samo wolicjonalnie przekazana reakcja instrumentalna może działać w sposób
samoniszczący, gdy nie rozwiązane psychiczne konflikty powodują, że funkcjonują one w sensie
“samoukarania" lub gdy przyczyniają się do tego, że “pasmo nieszczęść" w życiu człowieka przedłuża
się, np. podczas gry trzymający bank ma w tym systemie przewagę, która zwraca się przeciwko
graczowi. Jeśli gracz stale przegrywa, to być może za sprawą złej pracy jego percepcji pozazmysłowej,
która przyczynia się do jego samozniszczenia. Zresztą należałoby tu wspomnieć, że doświadczeni
gracze zawsze radzą, aby grać tylko wtedy, gdy jest się w pogodnym, optymistycznym nastroju – czyli w
stanie, który pozytywnie aktywizuje percepcję pozazmysłową. Radzą też unikać gry, gdy się jest
zmęczonym lub zafrasowanym, ponieważ są to dwa stany oddziaływające niekorzystnie na pp.
Jeśli jesteście Państwo “urodzonymi pechowcami" można to wyjaśnić źle pracującą percepcją
pozazmysłową. Może jest ona przyczyną tego, że podejmujecie Państwo wasze działania zawsze w
niewłaściwym czasie, gdy warunki są temu przeciwne. Jeśli jednak Państwo nauczycie się porządkować
działanie waszej percepcji pozazmysłowej – być może zmienicie się w “urodzonych zwycięzców".
Chcielibyśmy udzielić Państwu rady, która być może właśnie teraz przyda się wam. Proszę rozpocząć
zwalczanie wątpliwości, proszę rozpatrywać rzeczy od ich lepszej strony. Jeśli będziecie rozważać
Państwo swoją aktywność, proszę to zrobić w czasie, gdy będziecie się z czegoś cieszyć: jeśli
zaczniecie się Państwo czuć pewniejsi sukcesu i optymistyczni. Taki dobry nastrój może stymulować
Państwa percepcję pozazmysłową i uczyni wasze normalne uzdolnienia bardziej skutecznymi.
Znajdziecie Państwo niezliczone sfery życia codziennego, w których tylko częściowe zastosowanie
percepcji pozazmysłowej może uczynić Państwa wysiłki owocniejszymi (wasze działania wypadną lepiej,
a uzdolnienia się uwidocznią). Percepcja pozazmysłowa jest bez wątpienia cenną, pożądaną zdolnością.
Nasze zadanie polega teraz na jej rozwinięciu; musimy nauczyć się korzystać z niej w każdej sytuacji.
Pomoże nam w tym wiedza, którą do tej pory zgromadziliśmy o pp.

wtorek, 11 listopada 2008

Wolicjonalnie przekazana reakcja instrumentalna




Przyjrzyjmy się innemu aspektowi percepcji pozazmysłowej: czy zdarzyło się kiedyś Państwu, że wpadła
wam nagle, błyskawicznie, jakaś myśl do głowy, przynosząc rozwiązanie problemu, z którym Państwo
od dawna męczyliście się? Możliwe, że do znalezienia rozwiązania przyczyniła się Państwa wiedza i
racjonalne myślenie, a może także pomogła Państwu pp.
Wiemy, że pp jest ściśle związana z twórczą aktywnością. Wielu naukowców sądzi, że pp odgrywa dużą
rolę przy rozwiązywaniu trudnych problemów i twórczych zadań, jak i podczas myślenia induktywnego.
Inspirację artystyczną lub naukową często tłumaczy się percepcją pozazmysłową. Naturalnie, nie
pracuje tylko percepcja pozazmysłowa, lecz wspólnie z innymi właściwościami ludzkiej psychiki, do
których należy logiczne, dedukcyjne zastanawianie się i cała nagromadzona wiedza człowieka. Istota
rzeczy leży jednak w tym, że jej działanie na płaszczyźnie podświadomości jest nierozerwalnie związane
z innymi funkcjami umysłowymi.
Weźmy na przykład dobrze prosperującego kupca. Ma on z pewnością obszerną, praktyczną wiedzę w
swojej branży. Oprócz tego, zanim podejmie ważną decyzję, studiuje dokładnie wszystkie elementy
mające znaczenie w odniesieniu sukcesu w pracy. Ale w skomplikowanych warunkach rywalizacji na
rynku napotyka wiele krzyżujących się czynników. Jeśli jego problem jest skomplikowany, nie może –
nawet po dokładnym przygotowaniu _ być całkowicie pewny, czy prawidłowo ocenił rozwój wypadków i
przyszłościowy wpływ wszystkich ważnych faktów. W podobnych przypadkach musi on często “grać w
ciemno". Polegać na swoim przeczuciu i wyczuciu, że to i tamto przedsięwzięcie, ten i ów wariant byłyby
najbardziej obiecujące. Nie jest w stanie dokładnie wyjaśnić, dlaczego tak sądzi. Bez wątpienia opiera
się na doświadczeniu; w takim wypadku należałoby także założyć, że w grze uczestniczy percepcja
pozazmysłowa i współdziała z jego racjonalnym myśleniem.
Czołowi parapsycholodzy popierają pogląd, że pp odgrywa w naszym życiu decydującą rolę (aczkolwiek
niezauważalną i nierozpoznawalną). Przykładowo E. G. Stanford poświęcił temu tematowi obszerne
studia. Nazywa on ów efekt – PMIR, tzn. reakcją instrumentalną przekazaną wolicjonalnie, i podaje
więcej mechanizmów z nią pracujących. Są to m.in.:
1. Nieświadomy mechanizm czasowy, który pozwala nam niespodziewanie być we właściwym czasie w
jakimś miejscu po to, aby przeżyć korzystne wydarzenie (albo niekorzystnego uniknąć); lub który nas
pobudza do rozpoczęcia planowanej akcji w danym czasie, ponieważ czyn będzie miał określone,
logicznie nieprzewidziane, korzystne następstwa.
2. Zapominanie lub przypominanie, gdy np. zapominamy zrobić coś, co sobie zaplanowaliśmy i później
dowiadujemy się, że w ten sposób uniknęliśmy nieprzewidzianej nieprzyjemnej konsekwencji; lub
informacja pp zmieniła nasze przeżycie, gdy próbowaliśmy sobie coś przypomnieć; lub impuls pp
przywołuje w naszej pamięci określone wspomnienia związane ze sferą uczuciową.
3. Błędy, które niespodziewanie działają na naszą korzyść i wydawały się polegać na informacji
pozazmysłowej.
4. Asocjacje, gdy percepcja pozazmysłowa uwalnia (lub rozpoczyna) tzw. gotowe reakcje lub myśli.
Wydaje się, że organizm stale używa pp do badania otoczenia, do poszukiwania niezbędnych, ważnych
informacji i zgodnie z wymaganiami używa ich w celu zaspokojenia swoich potrzeb. Stanford analizował
w związku z tym fakty, które przeszkadzały w funkcjonowaniu wolicjonalnie przekazywanej reakcji
instrumentalnej.
Jednym z nich jest niewzruszone zachowanie się (dokładne zaplanowanie rozkładu dnia, przy czym nie
dopuszcza się żadnych zmian), stereotypowe zachowanie się (tendencja do powtarzania działania
zawsze w ten sam sposób) i reakcja zazębiająca się (tzn. określone działanie ma na celu wywołanie
innego, określonego działania). Te fakty przeszkadzają w funkcjonowaniu wolicjonalnie przekazywanej
reakcji instrumentalnej.
Drugą przeszkodą są błędy i złe funkcjonowanie wolicjonalnie przekazywanej reakcji instrumentalnej w
wyniku psychicznych konfliktów lub innych wewnętrznych napięć. W takich wypadkach dochodzi do
silnych zniekształceń podczas drugiej fazy procesu percepcji pozazmysłowej, zgodnych z psychicznym
stanem osoby, u której ona występuje.

poniedziałek, 10 listopada 2008

Nie rozpoznane przypadki percepcji pozazmysłowej



Liczne przykłady, kiedy – z powodu oszustwa lub pomyłki – fałszywe
przypadki percepcji pozazmysłowej przedstawiono jako prawdziwe. Gwoli prawdy nie powinniśmy zapominać, że niejednokrotnie prawdziwe zdarzenie pp nie jest rozpoznane jako takie i pozostaje niezauważone.
Analizując zagadnienie zniekształceń symbolicznych w drugiej fazie percepcji pozazmysłowej wspomnieliśmy o przypadkach, w których deformacja wrażeń pp jest tak drastyczna, że nie jest zauważalna jej treść. Percepcja pozazmysłowa może być również przeoczona, gdy charakteryzuje ją zdarzenie bez znaczenia lub niespodziewany przypadek.
Przyjmijmy na przykład, że ktoś miał okropny sen, obudził się i zszokowany opuścił szybko swoje łóżko, a po chwili zobaczył, jak na łóżko spada sufit. Takie dramatyczne zdarzenie pozwala natychmiast rozpoznać percepcję pozazmysłową. Ale jak to się ma do niezliczonych, mniej charakterystycznych, wydarzeń z życia codziennego, które są tak zwyczajne, że nie zwracamy na nie uwagi?
Szukając w zatłoczonym centrum miasta miejsca na parkowanie kręcimy nieświadomie kierownicą i skręcamy w prawo zamiast, jak planowaliśmy, w lewo. Może nie dowiemy się nigdy, że tak było lepiej, lub może w roztargnieniu włączyliśmy właśnie radio i usłyszeliśmy wiadomość, na którą czekaliśmy. Czy takie rzeczy zdarzają się tylko przez przypadek?
Dokładnie tak samo, powodowani nagłym impulsem, wyciągamy rękę tylko po to, aby znaleźć rzecz, której długo szukaliśmy. Przypomnieliśmy sobie, gdzie ją zostawiliśmy, a może brała w tym udział percepcja pozazmysłowa? Innym razem mimochodem kupujemy gazetę lub czasopismo – nawet wbrew swoim przyzwyczajeniom. Znajdujemy ogłoszenie o obniżce cen rzeczy, którą właśnie chcieliśmy kupić.
Może się zdarzyć, że przez przypadek – idąc za nagłym impulsem – wchodzimy do nie znanego nam sklepu i znajdujemy w nim coś, co już od dawna chcieliśmy mieć. Czy była to percepcja pozazmysłowa, czy też tylko racjonalna ocena tego, czego można się spodziewać w tym sklepie?
Zapomnieliśmy o spotkaniu, ponieważ zostaliśmy niespodziewanie zatrzymani na naszej drodze, a później stwierdzamy, że dzięki temu niespodziewanemu epizodowi uniknęliśmy ciężkiego wypadku lub znaleźliśmy się w sytuacji, która na dłuższą metę oddziaływała bardzo korzystnie na nasze dalsze życie.
Czy był to tylko przypadek?
Percepcja pozazmysłowa może w życiu codziennym działać niepostrzeżenie, razem z innymi zdolnościami i umiejętnościami człowieka, od których trudno ją oddzielić. Może ona nami –
nieświadomymi tego – kierować i w najkorzystniejszym momencie pomóc nam podjąć prawidłową decyzję.
Poniższy przypadek, opowiedziany przez psychoanalityka N. Fodora, pokazuje, w jak niezwykły sposób może działać pp. Zazwyczaj percepcja pozazmysłowa służy do przekazywania informacji, które ostatecznie będą przeżyte świadomie. W tym przypadku telepatia działa jako czynnik hamujący, który przytłumił posiadaną wiedzę i przeszkodził w jej utrwaleniu się w pamięci.
Po kolacji Fodor chciał zacytować dwojgu przyjaciołom wiersz, ale mimo iż wytężał pamięć, nie mógł przypomnieć sobie nazwiska poety. Po wyjściu przyjaciół przypomniał sobie, że napisał go Thomas Lake Harris. Chciał znaleźć przyczynę chwilowego zaniku pamięci i zapytał później swoich przyjaciół – kobietę i mężczyznę – co oznacza dla nich nazwisko Harris. Kobieta wyjaśniła, iż jej dawny dobry przyjaciel nazywał się Harris. Tamtego dnia otrzymała od niego list. Z pewnych przyczyn nie chciała go widzieć, a on nalegał i trudno jej było się zdecydować. Mężczyzna powiedział, że Harris to nazwisko dziewczyny z jego przeszłości, o której nie chciałby mówić. W tym dziwnym przypadku Fodor widocznie przejął z umysłów swoich przyjaciół negatywne asocjacje związane ze słowem HARRIS i one to zablokowały chwilowo jego pamięć.
Psychoanaliza skierowała naszą uwagę na błędne funkcjonowanie naszej psychiki. Klasyczne tego przykłady to: zapomnienie o nadaniu nieprzyjemnego listu; spóźnienie się na nieprzyjemne spotkanie; zagubienie rzeczy, która miała dla nas negatywne asocjacje. Podobny mechanizm może utrudnić działanie naszej pp w drugiej fazie. Może się zdarzyć, że percepcja pozazmysłowa człowieka nie potrafi wpłynąć na przypomnienie jakiegoś zdarzenia, ponieważ przeszkadza temu wewnętrzna blokada, uniemożliwiająca zaakceptowanie nieprzyjaznych lub niepożądanych informacji. Gdy nadejdą informacje o zdarzeniu (pierwsza faza percepcji pozazmysłowej), zostaną przytłumione, ponieważ nie jesteśmy gotowi na świadome ich przyjęcie.
Ten proces jest podobny do tego, jaki zdarza się w normalnym życiu: czasami nie udaje nam się wytłumaczyć pewnych obserwacji, ponieważ nie jest to “możliwe" w ramach naszego horyzontu myślowego. Przyzwyczailiśmy się myśleć w określony sposób i wzbraniamy się przed nowym spojrzeniem. Przykładem może być trudność, z jaką uznajemy kogoś, komu ufamy – winnym czy uporczywe, konserwatywne trzymanie się starych naukowych teorii, gdy nowo odkryte fakty wymagają nowych interpretacji.

niedziela, 9 listopada 2008

Błędy uwarunkowane wolicjonalnie



Inny przykład na to, jak indywidualne, głęboko psychologiczne procesy oddziaływają na zdolność
percepcji poza-zmysłowej, przedstawia błąd uwarunkowany wolicjonalnie. To ważne zjawisko odkryto
podczas badań pp w laboratorium i – być może – odgrywa w życiu codziennym większą rolę, niż się
zakłada. Błędy uwarunkowane wolicjonalnie odkryła Gertruda Schmeidler, psycholog z Nowego Jorku,
gdy eksperymentowała ze studentami i zastosowała prostą metodę laboratoryjną: studenci powinni
odgadnąć karty “percepcji", które znajdowały się w nieprzezroczystych kopertach. W podobnych
sytuacjach oczekuje się, że nastąpi zwiększenie percepcji pozazmysłowej w odpowiedziach
prawidłowych ponad przeciętną. (Podczas testów tego rodzaju niektóre karty zostaną odgadnięte
jedynie przypadkowo, co można statystycznie obliczyć. Jeśli badany student podał więcej prawidłowych
odpowiedzi – musiał znać niektóre karty. Ponieważ jednak nieprzezroczyste koperty uniemożliwiały
postrzeganie zmysłowe, to lepszy statystycznie wynik badania został uzyskany dzięki pp).
Wielu ludzi “wierzy" w percepcję pozazmysłową, inni natomiast podchodzą do tego ze sceptycyzmem.
Pani Schmeidler chciała zbadać, w jaki sposób wiara (lub niewiara) wpływa na zachowanie się osoby
poddanej doświadczeniu. Gdy studenci ukończyli test z kartami, podzieliła ich na dwie grupy (jeszcze
przed oceną wyników): na “wierzących" i “niewierzących" w percepcję pozazmysłową. Nie można
polegać na wypowiedzi badanego o jego wierze lub niewierze, aby obie te kategorie oddzielić: np.
“niewierzący" studenci chcieli sprawić radość swej nauczycielce i udawali “wierzących". G. Schmeidler
opracowała później kwestionariusz, na podstawie którego można przyjąć podział, w zasadzie
odpowiadający prawdzie.
Na koniec pani Schmeidler oceniła wyniki studentów z grupy “wierzących" i “niewierzących". “Wierzący"
mieli wyniki, jakie wcześniej zakładano – tzn. ponadprzeciętne – i w ten sposób pokazali, że ich
percepcja pozazmysłowa działa zgodnie z oczekiwaniami. Wyniki u “niewierzących" były zaskakujące –
poniżej wypadkowej oczekiwania. Wymaga to paru słów wyjaśnienia. Jest zrozumiałe, że “niewierzący"
chcieli przez ten test udowodnić prawdziwość ich poglądów: nie ma percepcji pozazmysłowej. Ich
reakcja była skierowana na zademonstrowanie, że nie występuje żadna pp. Ale w jaki sposób objawia
się brak percepcji pozazmysłowej? Według wyniku oczekiwania wypadkowej. O tym jednak studenci nie
wiedzieli. Powiedziano im, że istnienie percepcji pozazmysłowej potwierdzi wynik testu powyżej średniej
wypadkowej. Tego wyniku “niewierzący" nie chcieli naturalnie uzyskać. Trudno się dziwić, że dążenie to
znalazło nieświadomie swój wyraz w wynikach testu poniżej średniej wypadkowej. Negatywnie
nastawione podświadome działanie przekształciło otrzymane informacje w negatywną odpowiedź.
Oczywiście, pp działała również u “niewierzących", ale wykorzystali ją po to, aby uniknąć prawidłowych
odpowiedzi.
Uwarunkowania wolicjonalne powodują, że percepcja pozazmysłowa może być w ten sposób całkowicie
zniekształcona i może prowadzić do fałszywych odpowiedzi. Stwierdzono również, że błędy
warunkowane wolicjonalnie towarzyszą warunkom nie sprzyjającym pp (brak wiary, pewności,
negatywne nastawienie itd.). Dlatego nie powinniście Państwo w takich warunkach próbować pp; należy
wtedy zaniechać jakichkolwiek prób. Gdy nie będziecie Państwo mieli humoru lub będziecie
niezdecydowani, będziecie wątpić w powodzenie lub coś innego będzie mącić spokój duszy– należy
liczyć się z niepowodzeniem: albo pp nie będzie działać, albo, co gorsza, będzie działać przeciw.
W związku z tym chcielibyśmy przypomnieć wierzenie przejawiające się w starych praktykach rytualnych
Wudu i innych praktykach magicznych, że niekiedy siła woli człowieka chybia celu i jej działanie
skierowane zostaje przeciw niemu samemu Bezsprzecznie rozpoznamy tu efekt błędu uwarunkowanego
wolicjonalnie w sferze psychokinezy.

Wielość symboli





Nadchodzące informacje percepcji pozazmysłowej prezentowane są często w symbolicznej formie.
Symbole mogą często być całkowicie różne i indywidualne. Oto kilka przykładów na takie symboliczne
zniekształcenia (zostały one wybrane z obserwacji znanego francuskiego badacza percepcji
pozazmysłowej – Eugene'a Osty'ego).
“Widzę tę osobę w więzach, które ją krępują i paraliżują. Napina swe mięśnie, aby zerwać sznury – ale
na próżno. Wszystko, czego do tej pory próbowała, nie dało rezultatu. Lecz jest ona w takim punkcie, że
przy dużym natężeniu więzy, które ją wiążą, będą zerwane. Okoliczności ułatwią to, czego się podejmie".
“Wszystko jest czarne w życiu tej osoby, los doświadcza ją ciężko. W bliskiej przyszłości widzę jednak
światło, które przebija się przez ciemność; później inne światło, większe i bardzo łagodne – ono się
rozszerza. Tę osobę czekają lepsze dni".
“Widzę dookoła tego człowieka ludzi, którzy cierpią. Widzę krew i chorych. Człowieka tego interesują
ludzie chorzy; troszczy się o nich – jest lekarzem".
“Widzę duży mózg i w nim wiele światła. Dlatego widzę dookoła liczby, konstrukcje i różne plany. Ten
człowiek jest naukowcem, zajmuje się budowlami i budowaniem; jest inżynierem albo architektem".
“Życie tego mężczyzny wydaje się ciemnym pasmem, które w ostatnim czasie jest coraz cieńsze. W
przyszłości stanie się jeszcze cieńsze. Słyszę, jak się łamie. To oznacza bliską śmierć".
“Ta kobieta ma coś niezwykłego w swej twarzy: nie wygląda jak inni ludzie. Widzę ciemną dziurę w jej
prawym oku. Ona nie widzi na prawe oko".
De Fleuriere, najlepiej rozumiejący Eugene'a Osty'ego, przedstawił następującą obserwację: “Byłem
często w intuicyjnym kontakcie z gniewnymi ludźmi. Byli gniewni z natury lub znajdowali się w stanie
wyraźnego gniewu. Czasami była to bardzo niezwykła wizja, która ten stan objawiała. Widziałem
wychodzący strumień oparów z mózgu i z piersi tej osoby. Był on czarny albo sztywny, ale zawsze miał
dziwne żółte zabarwienie. Ten kolor żółci ukazywał się przede wszystkim dookoła czaszki i piersi.
Natomiast słodkość przyjaznej dobrotliwej natury przejawiała się często różowoczerwoną, przezroczystą
mgłą (obraz wizualny), która była lekka i przy dotyku ciepława (obraz taktylny)".
Symboliczne zniekształcenie jest przyczyną wielu błędów występujących w pp, ponieważ może się łatwo
zdarzyć, że postrzegający źle tłumaczy symbole. W rzeczywistości symbole są bardzo zróżnicowane i
każdy człowiek musi się nauczyć, jak je we własnym przypadku wytłumaczyć.
Zwolennik psychoanalizy i psychologii C. G. Jung twierdzi, że znalazł typowe symbole, które są wspólne
prawie wszystkim ludziom (głównie te, z obszaru instynktów seksualnych oraz zachowane obrazy
archetypowe pochodzące z ciemnej prehistorii człowieka). Lecz większość wynurzających się z pp
symboli jest określona przez chwilową psychologiczną strukturę postrzegającego, przez jego dawne
przeżycia, jego wzorce myślowe, życzenia, obawy itp.; są one u każdego człowieka inne. Konieczne jest
ogromne doświadczenie, aby prawidłowo wyjaśnić ich znaczenie.

sobota, 8 listopada 2008

O różnorodności form zdarzeń percepcji pozazmysłowej



Brak charakterystycznej cechy percepcji pozazmysłowej jest przyczyną różnorodności form, w których
może się zdarzyć. Nie ma ona własnego “pojazdu", musi więc pożyczać go od innych. Pojazdem owym
może być sen, nieokreślone uczucie lub zdarzenie halucynacyjne, w którym któryś ze zmysłów bierze
udział, jak również może to być reakcja zachowania lub inna reakcja ciała.
Na informację pp reaguje się w taki sposób, na jaki umysł postrzegającego jest przygotowany.
Człowiek o wizualnym typie (taki, który woli oglądać i łatwiej zapamiętuje, który chętniej czyta lub
obserwuje) lub taki, którego uwaga w danej chwili skierowana jest na wizualną formę przeżywania,
prawdopodobnie uzna percepcję pozazmysłową za wizję. Typ akustyczny (który polega na tym, co
usłyszy) przyjmie percepcję pozazmysłową raczej jako słyszenie głosów. Typ motoryczny (zorientowany
na akcję lub rozluźniający się podczas zajęć w czasie wolnym) przeżyje pp prawdopodobnie w formie,
która jest zgodna z jego zainteresowaniami.
Przedstawmy tę różnorodność na przykładzie. Proszę sobie wyobrazić hipotetyczny przypadek pana E.,
który przeżywa percepcję pozazmysłową i dzięki niej znajduje ukryty skarb (przyjmujemy, że w tym
zdarzeniu rzeczywiście wystąpi percepcja pozazmysłowa): skarb jest rzeczywiście znaleziony – oprócz tego pan E. nie wiedział o istnieniu skarbu – warunek 2. Przypadek pana E.
mógłby wystąpić w wielu formach, to znaczy:
* mógłby po prostu mieć żywą wizję skarbu i miejsca, gdzie był zakopany. Jest to percepcja
pozazmysłowa w normalnym wizualnym przypadku;
* mógłby mieć wizję zmarłego, który milcząc, prowadzi go na miejsce i gestami pokazuje, gdzie należy
kopać. Jest to wizualny przypadek z dramatycznym akcentem;
* mógłby mieć wizję zmarłego, który mówi mu, gdzie leży zakopany skarb. Jest to kombinowany,
wizualny i akustyczny, przypadek z dramatycznym akcentem;
* mógłby tylko usłyszeć głos “ducha", który opowiada mu o skarbie. To czysto akustyczny przypadek z
dramatycznym akcentem;
* mógłby sobie nagle “przypomnieć", że w swoim wcześniejszym życiu zakopał tam skarb. To
zniekształcenie przypadku zgodne z przekonaniami człowieka, który wierzy w swoją wcześniejszą
inkarnację;
* mógłby mieć kontakt z istotą z innej planety, która opowiada mu o skarbie. Jest to zniekształcenie
przypadku zgodne z zainteresowaniami i systemem wiary człowieka;
* mógłby mieć sen, w którym widzi łajno w jakimś miejscu i postanawia tam kopać. Byłby to symbolicznie
zniekształcony wizualny przypadek; zgodnie z praktyką tłumaczenia snów – ekskrementy łączą się
często ze złotem;
* mógłby we śnie tylko czuć fekalia. Symboliczny wyraz przypadku wąchania;
* mógłby mieć sen, w którym Bóg – w nagrodę za uczciwe życie – opowiada o skarbie. To symboliczne
zniekształcenie, w którym bierze udział religijny obraz;
* mógłby poczuć mocne bicie serca i zacząć się pocić, gdyby przechodził nad miejscem, gdzie leży
skarb. To percepcja pozazmysłowa, która przyjmuje formę reakcji fizjologicznych;
* mógłby czuć nie wyjaśniony pęd do kopania w jakimś miejscu. Jest to percepcja pozazmysłowa w
formie reakcji motorycznej;
* mógłby znaleźć skarb za pomocą różdżki. To również reakcja motoryczna, lecz w innej formie;
* mógłby “pisać automatycznie" i w ten sposób otrzymać informację o skarbie – reakcja motoryczna w
innej formie;
* mógłby patrzeć w kryształową kulę i tam ujrzeć skarb w odbijającym się świetle. To przypadek
wizualny w innej formie.
Moglibyśmy przedstawić niezliczone dalsze sposoby uzyskania informacji o skarbie – ale nie o to tu
chodzi. Możliwości rozciągają się od całkowicie nieświadomych form (jak nieokreślone “tylko
przeczucie") do zdarzeń ze wzrastającym stopniem świadomości: od niejasnych przypuszczeń, nie
wyjaśnionych impulsów (coś czynić), snów i innych przeżyć w stanach półświadomości – do
przemożnych, zaskakująco żywych przypadków z bogatym doświadczeniem uczuć, których
intensywność wychodzi nieraz ponad to, co się normalnie czuje w stanie świadomości.
Tego rodzaju żywe zdarzenia wywierają trwałe wrażenie na człowieku i nierzadko mają wpływ na jego
życie. Z drugiej strony słabe sygnały nie pobudzają (szczególnie jeśli umysł nie jest przygotowany na ich
przyjęcie) naszej świadomej uwagi i pozostają nie zauważone.
Abstrahując od ostatecznego zdarzenia, stwierdzamy, iż szczególnie zaskakująca jest
charakterystyczna cecha percepcji pozazmysłowej: funkcjonowanie percepcji pozazmysłowej nie zależy
od normalnego stanu czuwania. Wręcz przeciwnie – wymagany jest pewien odmienny stan
świadomości.
Spontaniczna percepcja pozazmysłowa zachodzi zazwyczaj w stanie zmniejszonej uwagi lub czujności:
podczas snu w dzień, w rozluźnieniu, gorączce lub zmęczeniu, we śnie – lub innych podobnych stanach.
Zmiana stanów świadomości może trwać dłużej – np. we śnie, może też być całkiem krótka. Czasami
osoba postrzegająca nie zauważa zmiany świadomości i sądzi, że znajdowała się cały czas w
normalnym stanie czuwania. Jednak oparte na samoobserwacji doniesienia ludzi, którzy mieli zdarzenia
pp, każą wnioskować, że stan świadomości niechybnie jakoś się zmienił. Percepcja pozazmysłowa
najprawdopodobniej nigdy nie występuje w stanie dynamicznego czuwania, który jest ważny dla
aktywnego, logicznego myślenia lub rutynowej pracy umysłowej.
Percepcję pozazmysłową można zaobserwować również w stanach najgłębszych przemian
świadomości: podczas medytacji, w transie (u medium spirytystycznego) lub hipnozie. Zobaczymy
później, że te – podobne do snów – stany w swojej istocie są ściśle spokrewnione i są odmianami tego
samego stanu.
Zależność percepcji pozazmysłowej od podobnych do snu stanów o przytłumionej świadomości wnosi
dalsze komplikacje do bogactwa form zdarzeń pp. Traumatyczna aktywność psychiczna (która jest
charakterystyczna dla takich stanów) bardzo często znajduje swój wyraz w sposobie percepcji
pozazmysłowej. Wiemy, że na sny często ma wpływ nielogiczny, fantastyczny świat obrazu
traumatycznego. Zdarzenie pp może powstać w ukrytych procesach w umyśle postrzegającego. To
może (ale niekoniecznie musi) być fantastycznie zniekształcone – dokładnie tak jak we śnie.
Zniekształcenie to może osiągnąć takie rozmiary, że nie rozpozna się pierwotnego znaczenia.

Dwufazowy proces percepcji pozazmysłowej



Wróćmy do percepcji pozazmysłowej. W celu zrozumienia istoty procesu, który leży u podstaw tej para
psychicznej zdolności, potrzebne jest dalsze porównanie pp z normalnym postrzeganiem zmysłowym.
Postrzeganie za pomocą zmysłów następuje w dwóch fazach. Pierwsza obejmuje tę część procesu, w
której sygnały niosące informacje o postrzeganym zdarzeniu wędrują do organu zmysłu. Druga faza
składa się z procesów zachodzących wewnątrz postrzegającego organizmu, prowadzących ostatecznie
do odpowiedniej percepcji lub do świadomego postrzegania wydarzenia.
Pierwsza faza zaczyna się, gdy np. promienie światła są wysyłane (lub odbite) z oglądanego
przedmiotu. Światło wędruje wtedy z informacjami o przedmiocie do organu zmysłu – oka – i trafia na
siatkówkę. W tym miejscu rozpoczyna się faza druga. Nadejście sygnałów świetlnych uruchamia w
systemie nerwowym reakcję łańcuchową: impuls prowadzony jest do mózgu i ostatecznie wyzwala
świadome zdarzenie “widzenia", a także odpowiednią reakcję zachowania.
Podobnie dzieje się podczas słuchania: w pierwszej fazie sygnały dźwiękowe przenoszone są do ucha.
Druga faza obejmuje procesy w systemie nerwowym, które ostatecznie prowadzą do wydarzenia
“słyszenia".
Proszę zauważyć, że pierwsza faza jest wyłącznie określana przez prawa przenoszenia energii.
(Podczas postrzegania zmysłami są to czysto fizyczne prawa). Druga faza natomiast podlega prawom
psychologicznym: rozgrywa się w psychice postrzegającego osobnika. W obu fazach mogą wystąpić
błędy i zniekształcenia. W pierwszej fazie proces może być zniekształcony przez przecinanie
rozchodzących się sygnałów (przez lustra lub soczewki w zmyśle widzenia; poprzez rozpraszanie się
szmerów podczas słuchania itp.). W drugiej fazie dochodzi do zniekształceń powstających w psychice
postrzegającego. Może też dochodzić do złudzeń (widzi się w ciemności cień, a wierzy się, że to
ukrywający się człowiek), halucynacji lub błędów w końcowym przetwarzaniu (niezrozumienie znaczenia
postrzeganego obrazu), do semantycznych zniekształceń itd.
Dla naszych dalszych badań korzystne będzie podzielenie procesu percepcji pozazmysłowej na dwie
główne fazy. W pierwszej fazie informacja jest dostarczana przez zewnętrzne zdarzenie do odbiorcy
(przypuszczalnie przez nieznaną energię psi). W fazie drugiej przybywająca informacja rozpoczyna
odpowiednie procesy w organizmie: reakcja zachowania się lub świadome przeżywanie
“postrzegania"
Na początku fazy pierwszej, a więc tylko w postrzeganym przedmiocie, rozróżnia się telepatię i
jasnowidztwo. Następnie rozróżniamy, zależnie od drogi, po której płyną sygnały pp (albo w przestrzeni,
albo w czasie): teraźniejsze postrzeganie pozazmysłowe, podczas którego sygnały pp płyną jedynie do
innego punktu w przestrzeni; retrospekcję, w czasie której sygnały percepcji pozazmysłowej płyną z
przeszłości w przyszłość; oraz jako najbardziej zdumiewającą formę percepcji pozazmysłowej –
poznanie, podczas którego sygnały płyną z przyszłości w przeszłość.
Należy zauważyć, że czas jest tak samo traktowany, jak przestrzeń. Z doświadczenia wiemy, że
poruszamy się w różnych kierunkach przestrzeni i możemy z niej wrócić.
Dlatego przyjmujemy, że sygnały odpowiedzialne za pp mogą płynąć w czasie zarówno z przeszłości w
przyszłość, jak również w odwrotnym kierunku, a mianowicie z przyszłości w przeszłość.
Pierwsza faza procesu percepcji pozazmysłowej spowita jest jeszcze w ciemność. Podlega ona prawom
rozprzestrzeniania się (hipotetycznej) energii psi i jest mało dostępna w bezpośredniej obserwacji.
Wiemy jednak dość dużo o drugiej fazie, która (tak jak przy postrzeganiu zmysłowym) zależy od
indywidualnej psychiki postrzegającego. Ta druga faza odpowiedzialna jest za różnorodne formy
występowania pp.
Jeśli zanalizujemy percepcję pozazmysłową z punktu widzenia postrzegającego, stwierdzimy ważną,
zaskakującą różnicę między nią a postrzeganiem zmysłowym: brak jednego charakterystycznego dla
percepcji pozazmysłowej zdarzenia.
Przykładowo rozpoznamy natychmiast, kiedy coś widzimy i odróżnimy nasze wizualne zdarzenie od
takiego, które słyszymy, wąchamy, smakujemy itd. Każdy zmysł ma typowe dla siebie zdarzenie.
Natychmiast również rozpoznamy, jaki stopień niezawodności ma nasze postrzeganie. Jeśli np.
pogorszą się warunki obserwacji przy zanikającym świetle, rozpoznamy dokładnie chwilę, od której
nasze postrzeganie nie jest już niezawodne.
Ta charakterystyczna cecha nie występuje przy percepcji pozazmysłowej. Przyczyn tego musimy szukać
w fakcie, iż pp w historii istot żywych jest o wiele młodsza niż postrzeganie zmysłowe. Nie rozwinęły się
jeszcze somatyczne organy percepcji pozazmysłowej. Podczas gdy klasyczne zmysły w ciągu wielu
setek milionów lat rozwijały się (nawet trylobity miały oczy!), percepcja pozazmysłowa w kategoriach
historyczno-rozwojowych jawi się jako dość młode zjawisko. Zdaje się być powiązana z pojawieniem się
świadomości. W percepcji pozazmysłowej nie ma łatwo poznawalnego, typowego, świadomego
zdarzenia. Zjawiska pp mogą być ubrane w formę jakiegoś zdarzenia zmysłowego: mogą one wystąpić
jako widzenie obrazów, słyszenie głosów, czucie zapachów itd. Mogą wywołać reakcję notoryczną,
której świadomie w ogóle się nie zauważy; przeżyje się tę reakcję wtórnie, tak jak przy chodzeniu z
różdżką. Takie same zdarzenia i reakcje mogą być wywołane przez przyczyny nie mające nic wspólnego
z percepcją pozazmysłowa. Dlatego trudno rozpoznać, kiedy działa percepcja pozazmysłowa i kiedy
przestaje działać.
Ten nieuświadomiony charakter pp powoduje, iż trudno jest świadomie ją kontrolować i zastosować w
praktyce jako zmysł dodatkowy. Może się zdarzyć, że pogorszą się warunki niezbędne dla percepcji
pozazmysłowej, czyniąc ją zawodną; postrzegająca osoba może nie zauważyć tego pogorszenia.
Na szczęście – to, o czym powiedzieliśmy , tylko z zastrzeżeniem jest
prawidłowe. Nie jesteśmy w stanie rozpoznać zdarzeń percepcji pozazmysłowej na podstawie cech
charakterystycznych. Niektórzy ludzie, posiadający wystarczające doświadczenie pp, nauczyli się na
podstawie pewnych subiektywnych cech określać, kiedy ich percepcja pozazmysłowa pracuje
niezawodnie. To nie jest wcale łatwe i takie określanie nie zawsze jest bezbłędne. Potrzebne jest wielkie
doświadczenie i najstaranniejsza uwaga, żeby nie przeoczyć słabych cech rozróżniających. Jednak wraz
ze wzrostem doświadczenia jest przecież możliwe identyfikowanie prawdziwych impresji pp.

Spirala hipnotyczna